Jakiś czas temu (dokładnie ponad miesiąc temu) na stronie TrekWeb.com ukazał się artykuł o tym jak to aktor Tom Hardy wpadł w alkoholizm po premierze filmu Star Trek: Nemesis. Odtwórca Shinzona tak się przejął brakiem sukcesu tego filmu, że zaczął pić co spowodowało problemy małżeńskie. Czyli jednym słowem świat mu się zawalił.

tom-hardy


Film miał być wielkim hitem, ale niestety okazało się inaczej. Star Trek: Nemesis jest uważany jako najgorszy ze wszystkich filmów tego uniwersum i to podłamało bohatera naszego artykułu, więc zaczął pić. Wielki Pretor Shinzon okazał się słabym człowiekiem, bo nie potrawił przyjąć porażki po męsku na klatę. Na szczęście jest już wszystko dobrze i podobno Tom się podniósł i sobie poukładał życie.

Jest jeszcze jedna postać o której warto wspomnieć przy okazji Shinzona. Co prawda ona nie miała raczej nic wspólnego ze Star Trekiem, ale moim zdaniem spokojnie by się w nim odnalazła. To jest też człowiek który spadł na dno i usiłuje się podnieść, więc Star Trek mógłby mu pomóc. Ta osoba to Mickey Rourke. Jak Star Trek mógłby mu pomóc? Otóż widzę go w jednej roli w nowym filmie. Może się linia czasowa trochę nie zgadzać, bo bohater którego mógłby zagrać Rourke powinien być młodszy, ale co tam. O to moja propozycja:

mickey-rourke

A mógłby zastąpić tego oto osobnika:

khan

W jego przypadku Star Trek już nie może mu zaszkodzić bardziej, więc może warto dać mu szansę?

Ogólna : Komentarze (10) : Dodano 11 lis, 2009 : Autor Mor'dah

10 odpowiedzi na “Treku, pozwól żyć”

  1. flr napisał:

    Czy Twoim zdaniem kolejny film o poszukiwaniu zemsty na załodze Enterprise ma jakieś szanse?

  2. Mor'dah napisał:

    To nie jest tylko i wyłącznie moje zdanie. Tysiące fanów nie może się mylić. A tak serio, jeśli naprawdę w nowym filmie będzie Khan, to będzie to epic fail.

  3. Breja napisał:

    Ja też zdecydowanie wolałbym, żeby Khana zostawili w spokoju. Ale z drugiej strony to samo mówiłem o oryginalnej załodze i musiałem odszczekać, więc nawet gdyby popełnili ten, moim zdaniem, błąd to jednak nie skreśliłbym tego filmu od razu.

  4. Jamjumetley napisał:

    Rzeczywiście – dajcie spokój Khanowi. Co najwyżej umieścić jakiś krótki komentarz w jednej ze scen, że U.S.S. Yorktown napotkał Botany Bay.

    Kolejny film powinien należeć do Klingonów. Dawno już ich nie było. Ostatni raz w „The Undiscovered Country”.

  5. Breja napisał:

    W Generations. Przecież Lursa i B’tor to klingonki.

  6. flr napisał:

    Klingoni w Generations mogą pozostawiać niedosyt ;)

  7. Mor'dah napisał:

    Wstyd mi za was. Można was nazwać stałymi czytelnikami trekkie.pl (przynajmniej Jam i flr), a nie zauważyliście tego http://trekkie.pl/index.php/2009/03/31/bedzie-sequel-again-with-the-klingons/

  8. Jamjumetley napisał:

    Czytałem tego newsa jak się pojawił. Troszkę stracił na aktualności, bo 2011 jest już mało realny. Najprawdopodobniej czekamy do 2012-ego.

    @Breja
    Pamiętam o siostrach, ale stęskniłem się trochę za klingońskim motywem przewodnim ;)

  9. Breja napisał:

    Ja tam za klingonami nie tęsknie przesadnie. Szczerze mówiąc wolałbym, żeby w XII nie było standardowej historii z villainem. Była mowa w kilku wywiadach, że Abrams i Orci & Kurtzman rozważają inne podejście. Oczywiście jakiś tam czarny charakter też mógłby się pojawić, ale miło byłoby zobaczyć trochę naprawdę dziwnych nowych światów, kosmicznych anomalii i ogólnie bardziej tajemniczego i niesamowitego kosmosu.

  10. Eviva napisał:

    Ba, ja rozumiem, co on czuje.

Dodaj komentarz

Nie promujemy się w: jajeczka