Dzisiaj jest drugi dzień TrekSfery i jestem już na nim osobiście. Byłem na wykładzie Delty, który opowiadał o Federacji, Klingonach, Romulanach i „Kartasjanach”. Takie tam blablabla.

DSC03027

Później był wykład-zagadka p.Adama Cebuli pt.”Dlaczego w próżni nikt nie usłyszy Twojego krzyku?”. Zagadka, bo p.Adam chyba postanowił zmienić w ostatniej chwili tematykę wykładu i zrobić wykład wielotematowy. Niestety nie wiem o czym.

W momencie gdy to piszę, trwa prezentacja języka klingońskiego prowadzona przez ‘ISqu’. Nawet była ciekawa i chciałem zostać do końca i zadać jedno ważne pytanie prowadzącej, ale postanowiłem się ulotnić w momencie jak zaczęły się zabawy grupowe. Gadanie po klingońsku ewidentnie nie jest w stylu trekkie.pl. Mam film z tej prezentacji, ale nie mogłem go wrzucić bo admini sieci zablokowali youtube.com.

Teraz pójdę pooglądać rycerzy i coś zjeść, by ze świeżym umysłem pójść na gwóźdź programu, czyli USS Horizon.
Oczywiście będą spojlery, ale to dopiero koło północy.

Wrzucam film z prezentacji języka klingońskiego. Jednemu ze słuchaczy chyba uciekło gagh z talerza.

W drugiej części dnia był jeszcze jeden wykład Adama Cebuli i również nie wiem w jakim celu on mówił te rzeczy. Usnałem, a później poszedłem na obiad. Po obiedzie była prelekcja „Polak, Klingon – dwa bratanki” czy coś w tym stylu, ale nie pamiętam czyjego autorstwa. Autor szukał i odnalazł podobieństwa pomiędzy Imperium Klingońskim a I Rzeczpospolitą. No a potem zapowiadany gwóźdź programu: Waterhouse z Uss Horizon. To przechyliło czarę goryczy. Nie ukrywam, że trekkie.pl nabija się z USS Horizon i z kapitana Fletchera, ale mimo wszystko ja osobiście mam do nich szacunek za to, że im się chciało i że nawet nieźle im to szło. Oni nie są aktorami, więc nie powinno dziwić że role zagrali jak drewna. Liczyłem na to, że dzisiaj wyjdzie Waterhouse i powie, że już za chwilę skończą wreszcie ten odcinek i że wreszcie będzie się czym chwalić. Niestety, Waterhouse postanowił się kilka razy pochwalić że jest na piątym roku studiów i że jest prawnikiem, a na końcu stwierdził że jednak prawnik z niego żaden. Już sam chyba przestał wierzyć w to, że uda się skończyć chociaż ten jeden odcinek. Szkoda, mam nadzieję że jednak im się uda, tylko niech już nie pokazują tego samego na prelekcjach.
Jako podsumowanie dam zdjęcie zrobione przez Fluora:

mordotymoja

Ogólna : Komentarze (1) : Dodano 03 lip, 2009 : Autor Mor'dah

Jedna odpowiedź na “TrekSfera 2009 – Dzień drugi [UPDATE]”

  1. Ach te dziewczyny w mundurach – czyli o Treksferze 2009 napisał:

    [...] najbardziej nawiedzonych i tych nieco normalniejszych fanów Star Treka – tutaj, tutaj, tutaj, tutaj i jeszcze [...]

Dodaj komentarz

Nie promujemy się w: jajeczka