W serwisie stopklatka.pl ukazał się artykuł pod tajemniczym tytułem "Star Trek to nie Gwiezdne Wojny" . Dowiedzieliśmy się z niego, że katana Sulu to był ukłon w stronę wspomnianych Gwiezdnych Wojen i że każdy lodowy krajobraz kojarzy się autorowi z Hoth, a knajpa z kantyną w Mos Eisley.
Poza tym, że dowiadujemy się tych rzeczy, to został też w nim poruszony inny temat: rasizm.

levar

Autor tego artykułu generalnie odpłynął i można go zaliczyć do tych osób, o których pisałem wcześniej .

"Naukowość" Star Treka zostaje podważona, gdy Enterprise, szczyt ludzkiej techniki, okazuje sie przypominać zwykły samochód i wyposażony jest w ręczny hamulec.

Powyższy cytat daje do zrozumienia, że autor chyba ma swoją interpretację filmu i oczywiście nie mylimy się:

Gwiezdna Flota (Starfleet) przypomina Wielką Białą Flotę wysłaną w 1907 dookoła świata przez Theodore’a Roosevelta, by imponować potęgą sił morskich Stanów Zjednoczonych. USS Enterprise, podróżujący od planety do planety może i nikogo nie podbija w sensie fizycznym, ale dzielnie niesie "brzemię białego człowieka" narzucając obcym amerykańskie wartości i tak im rzekomo potrzebny postęp cywilizacyjny.

Pan Piotr pisze sobie tak w tym stylu dosyć długo, np. o tym, że symbole Gwiezdnej Floty przypominają symbole USA, że Klingonie to w TOS był odpowiednik Rosjan no i jest bardzo zaskoczony, że w filmie amerykańskim mówią po angielsku. A w Gwiezdnych Wojnach to po jakiemu mówili? Po Starodżedajsku?

Porucznik Uhura, która w 1966 była wzorem stawianym przez Martina L. Kinga czarnym kobietom, w tej samej roli czterdzieści lat później jest zaledwie efektowną dekoracją.

I znowu błąd. Jak się nie zna tematu, to się o nim nie pisze. Fakt, Martin L. King przedstawiał Nichelle Nichols jako wzór, a sama Whoopi Goldberg mówiła że to dzięki Uhurze zaczęła wierzyć w to, że kolorowy może coś w USA osiągnąć, to jednak właśnie w TOS Uhura była dekoracją i nie odgrywała istotnej roli. W Star Trek XI Uhura jest oczywiście ładna, ale nie jest dekoracją i ma o wiele większy wpływ na fabułę niż w starym Star Treku.

Gaila, zielonoskóra kobieta z planety Orion, nadaje się tylko na rozpustną kochankę Kirka, powtarzając zresztą rasistowski stereotyp o nienasyconym apetycie seksualnym nie-białych kobiet.

dałbym głowę, że jest jakiś homoseksualny podtekst w relacjach Kirka i Spocka

Flota Federacji z właściwą sobie dezynwolturą ratuje świat – niestety, wyłącznie swój. Zniszczona zostaje planeta kulturalnych, mających bogatą tradycję Wulkanów (a wraz z nią 6 miliardów jej mieszkańców), a pozostałych ratuje Enterprise. Federacja łaskawie oddaje im jakąś niezamieszkaną planetę, by mogli odtworzyć swoją cywilizację. Po raz kolejny Amerykanie przychodzą na pomoc Europejczykom, cóż z tego że trochę za późno – przynajmniej ratują ich kulturowe dziedzictwo.

Czy to aby na pewno Star Trek jest rasistowski?

Tradycyjnie mam coś specjalnego na koniec i tym razem jest to dowcip. Myślę, że p.Piotr Tarczyński będzie nim zachwycony i zrozumie go lepiej niż Star Treka.

Po skończonej mowie do Narodów Zjednoczonych Irański Ambasador zszedł z mównicy i udał się w kierunku holu, gdzie spotkał prezydenta Busha. Uścisneli sobie dłonie. Idąc jeden obok drugiego Irański Ambasador powiedział:
- Wiesz, mam jedno pytanie na temat tego co widziałem w Ameryce.
Prezydent Bush:
- Pytaj, jeśli będzie coś w czym będę mógł Ci pomóc, na pewno to zrobię.
Irański Ambasador wyszeptał:
- Mój syn ogląda taki serial "Star Trek" i jest tam Chekhov, który jest Rosjaninem, Scotty, który jest Szkotem i Sulu, który jest Japończykiem, ale nie ma Arabów. Mój syn jest bardzo zmartwiony i nie rozumie dlaczego nie ma żadnych Irańczykow w Star Treku.
Prezydent Bush zaśmial się, pochylił się w kierunku Irańskiego Ambasadora i wyszeptał:
- Ponieważ serial ma miejsce w przyszłości.

Mor’dah

P.S. Skoro już jesteśmy przy temacie to weźmy takiego Johna Cho, który w najnowszej odsłonie Star Trek gra porucznika Sulu. Do swojego poprzednika, George’a Takei nie jest podobny ani z wyglądu, ani z mimiki, brakuje mu też charakterystycznego japońskiego akcentu (mówi zwyczajnym angielskim bez udziwnień) – w sumie nic w tym dziwnego, bo jest Koreańczykiem, a nie Japończykiem. Czym więc kierowali się przeprowadzający casting? Czyżby "wszyscy azjaci są tacy sami?" Cho jest zdecydowanie najgorzej obsadzoną postacią z nowej paczki.

John Cho vs George Takei

Jean-Luc

Ogólna : Komentarze (3) : Dodano 26 maj, 2009 : Autor Mor'dah

3 odpowiedzi na “Wykopmy rasizm ze Star Treka”

  1. Mav napisał:

    Czytałem go jakiś czas temu. Dziwny artykuł

  2. rita napisał:

    zadna kobieta w tym filmie nie pelni zadnej istotnej roli – nakladaju sie tu tradycyjne patryjarchalne schematy matki, kochanki i pocieszycielki. jakakolwiek podmiotowa dzialanosc kobiet w swiecie star trek (przynajmniej tym najnowszym) nie istnieje. zenujace jak na film z 2009 roku… zreszta jest on przesycony amerykanska imperialna ideologia. jak federacja moze nie przypominac nato – militarnej tarczy nabogatszych panstw swiata wypozazonej w najnowoczesniejszy sprzet do niszczenia i zabijania? jak zli do szpiku kosci, glupi i nienawistni romulanie maja nie przypominac brudnych, biednych robotnikow z trzeciego swiata? ich statek wyglada jak mieszanina getta i fabryki/kopalni, budowany z jakis posklejanych smieci jak domy w gettach, wszyscy brudni, ciemni i wytatuowani. maja absurdalne pretensje itd. kazda wizja, wszytsko jedno jak fantastyczne, ktora w taki banalny i bezkompromisowy sposob pokazuje dobro i zlo jako biale i czarne jest nie fair. powie ktos,ze to tylko rozrywka? ale takie filmy ogladaja miliony ludzi. dominacja zachodu jest ugruntowana miedzy innymi w popularnych fantastycznych wizjach jak wladca pierscieni, gwiezdne wojny czy star trek. wszedzie biali faceci walczacy z brudnym, zlym i dzikim barbarzynskim tlumem albo faszystowksim imperium a la zwiazek radziecki.

  3. Mor'dah napisał:

    Jeśli Uhura jako oficer łącznościowy na flagowym okręcie Federacji przedstawiona jako fachowiec, wygryzająca MĘŻCZYZNE ze stanowiska, skutecznie walcząca o swoją pozycję jest nieistotną rolą, to spoko, masz oczywiście prawo tak uważać.
    Tak, Federacja to jest odpowiednik NATO w skali galaktyki i broni planet należących do tejże Federacji.
    Romulanie przypominają robotników, bo to są byli robotnicy. Ich statek był statkiem górniczym, ale przebudowali go w maszynę do zabijania. Tatuaże są wynikiem romulańskich zwyczajów i mają na celu pokazać ból po stracie najbliżych sobie osób. Jeśli dla ciebie prentensja do kogoś o przyczynienie się do śmierci swojej ciężarnej żony jest absurdalna, to również spoko.
    Wszystkie filmy które wymieniłaś, chociaż Władca Pierścieni jest tak naprawdę obrazem książki były tworzone w konkretnych czasach i autorzy scenariusza, czy też w przypadku Tolkiena książki, byli inspirowani czasami w których żyli. A że akurat Tolkien pisał Władce Pierścieni podczas II Wojny Światowej, Lucas kręcił Star Wars podczas Zimnej Wojny, tak samo Roddenberry to nie można mieć do nich pretensji o to, że tak to wygląda. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
    No i oczywiście Związek Radziecki nie był faszystowskim imperium tylko komunistycznym, a tak już naprawdę to socjalistycznym. Faszystowskim „imperium” była III Rzesza.

Dodaj komentarz

Nie promujemy się w: jajeczka