Z cyklu „szkoda, że nareszcie”: na stronach sieci Silverscreen/Multikino pojawiły się wzmianki o Star Trek. Film pojawia się w zapowiedziach (np. tu i tu), jest też jego krótki opis (Niemcy?) i założony wczoraj wątek na forum. Próżno jednak szukać godzin seansów – prawdopodobnie pojawią się dopiero w poniedziałek. Cinema City póki co dalej udaje, że filmu nie ma.
Ciekawi mnie, że mimo iż filmowi towarzyszy wyraźne przesłanie „This is not your father’s Star Trek” i pretenduje do tytułu „największego hitu lata 2009″ (m.in. dlatego też Paramount przesunął jego premierę) to jednak w Polsce zdaje się być on traktowany jako zło konieczne. Przykładowo, w łódzkim Cinema City nad kasami wiszą panele z plakatami filmów, które premierę bedą miały za dwa miesiące, zaś plakat Star Trek wisi sobie na uboczu, schowany za bramką. O wiele mniej znany w kraju „Watchmen” miał lepszą promocję i pokazy „północne”.
Pytam więc: hę?
Star Trek XI w Polsce : Komentarze (5) : Dodano 01 maj, 2009 : Autor Jean-Luc





01 maj, 2009 o 12:03
Szczerze, podejrzewałem że tak będzie. No cóż, mam szczere nadzieje że film okaże się wielkim hitem w usa i polskie kina/dystrybutor dostaną nauczkę za nie wykorzystanie jego potencjału i fatalny marketing.
01 maj, 2009 o 13:43
No to że będzie wielkim hitem w USA już wiemy, bo już się stał hitem. W Polsce też mógłby być, ale pozostanie filmem niszowym jak cały Star Trek do tej pory.
01 maj, 2009 o 15:18
W Cinema City owszem, plakat wisi w niszy :>
01 maj, 2009 o 17:37
Tak na marginesie, zabawne że „fachowcy” w polskich kinach zdają się kompletnie nie mieć pojęcia o tym co się dzieje za oceanem, i jakie filmy w tej chwili są „na topie”. Dla mnie jest to trochę dziwne, w końcu są to ludzie z branży a i dostęp do internetu jest już od parunastu lat powszechnie dostepny…no cóż, u nas woli promować się Hanna Montanah.
01 maj, 2009 o 17:55
Wydaje mi się, że to nie tyle kwestia podejścia kin, co samego dystrybutora. To co wisi w kinach to jedno, a kampanie TV/outdoorowe to inna sprawa. Gdyby dystrybutor uznał ten film za godny uwagi, to byłaby zarówno kampania w mediach, jak i w kinach. Jest w PL jakaś alergia na ST, która powoduje, że jest traktowany jako zło konieczne. Stąd też postawione przeze mnie na końcu pytanie…