Gniew Khana. Często określany przez fanów jako najlepszy pełnometrażowy Star Trek. To określenie powraca ostatnio w recenzjach najnowszej produkcji, określanej jako „najlepszy Star Trek od czasów Gniewu Khana”.
Widziałem Gniew Khana trzy razy i dotąd nie rozumiem skąd te zachwyty. Fabuła słaba (nie pamiętam jej nawet dokładnie), gra aktorska też nienajlepsza. Muzyka była niezła, ale to nie to samo co temat Goldsmitha. Być może w latach 1980 był to „najlepszy Star Trek od czasów The Motion Picture”, z tym się zgodzę, ale naprawdę nie rozumiem jakim cudem The Wrath of Khan utrzymuje tytuł najlepszego ST przez ponad ćwierć wieku. Były przez ten czas lepsze.
Jedyne co mi się dobrze kojarzy z tym filmem to niezapomniane „Khaaaaaan” i „His was the most — HUMAN” w wykonaniu Shatnera, ale to głównie dlatego, że mnie bawią – a chyba nie o to do końca chodziło.
Jean-Luc
Ogólna : Komentarze (0) : Dodano 30 kwi, 2009 : Autor Jean-Luc



