Do premiery zostało 10 dni, więc to idealna okazja, żeby każdego dnia przypomnieć (lub niektórym pokazać, że coś takiego było) wszystkie dziesięć filmów jakie się do tej pory ukazały pod szyldem Star Trek.

Na początek oczywiście pierwszy film jaki powstał, czyli Star Trek: The Motion Picture. Otrzymał taki tytuł tylko i wyłącznie dlatego, że nie przewidywano kręcenia innych filmów i ten miał być jedynym filmem o załodze Enterprise, a tak naprawdę to miało go nie być. Po sukcesie pierwszego serialu rozpoczęto pracę nad kontynuacją i miał powstać serial Star Trek: Phase Two, jednak wytwórnia Paramount po ukazaniu się „Gwiezdnych Wojen” i „Bliskich spotkań trzeciego stopnia” postanowiła, że powstanie film a nie serial. Na potrzeby produkcji został wykorzystany niedoszły pilot nowej serii p.t. „In Thy Image” oraz cześć dekoracji.

dfmp_0576_star_trek_the_motion_picture_1979

Fabuła filmu opowiada o gigantycznej mgławicy zmierzającej ku Ziemi, niszczącej przy okazji klingońskie krążowniki oraz federacyjną stację kosmiczną. James T. Kirk (Shatner) awansowany na admirała i stacjonujący w San Francisco dostał za zadanie zbadanie mgławicy przejmując dowodzenie na Enterprise. Spock przybył na statek ze swojej ojczystej planety Vulcan i zajął miejsce oficera naukowego, który zginął podczas awarii transportera. Gdy już cała stara ekipa była w komplecie, można było kontynuować misję i uratować Ziemię. Nie będę tu przytaczał całej fabuły, aby nie psuć zabawy tym którzy nie widzieli filmu, ale jak się pewnie domyślacie, wszystko się skończyło dobrze.
Film sam w sobie wg mojej opini był słaby. Fabuła, która była przewidziana na jeden odcinek serialu była za krótka na pełnometrażowy film. Było mnóstwo długich scen bez żadnych dialogów, które nic nie wnosiły i chciały tylko pokazać możliwości ekipy od efektów specjalnych. Stara załoga Enterprise wyglądała naprawdę na starą, a William Shatner rozpoczął swój cykl beznadziejnie zagranych ról.
Podsumowując, jeśli chcesz zacząć oglądać filmy z serii Star Trek, to nie zaczynaj od tego filmu, bo się zniechęcisz. Zostaw go sobie na ten moment, w którym nic nie będzie mogło zachwiać twojej miłości do Star Treka. Zresztą sam zwiastun chyba nie zachęca do obejrzenia, bo jest strasznie nudny.

 

Światowa premiera odbyła się 7 grudnia 1979, a Polsce pojawił się w niewielu kinach i również w telewizji nie był zbyt często. Film jest dostępny w Polsce na DVD za naprawdę niewielkie pieniądze, więc raczej każdy może sobie pozwolić na zakup.
Star Trek: The Motion Picture
William Shatner jako James T. Kirk
Leonard Nimoy jako Spock
DeForest Kelley jako Leonard McCoy
James Doohan jako Montgomery Scott
George Takei jako Hikaru Sulu
Walter Koenig jako Pavel Chekov
Nichelle Nichols jako Uhura
Majel Barrett jako Christine Chapel

Ogólna : Komentarze (2) : Dodano 28 kwi, 2009 : Autor Mor'dah

2 odpowiedzi na “Star Trek Countdown: dzień 10”

  1. Mark Carlson napisał:

    Taa, nie ma to jak trwająca kilkadziesiąt minut scena, w której pokazany jest lot Enterprise wzdłuż V`gera, w trakcie której aktorzy wypowiedzieli dosłownie kilka(!) linijek tekstu. Nie wiem jak ja wytrzymałem to napięcie.

  2. 30 lat minęło – The Motion Picture | trekkie.pl napisał:

    [...] Ameryki Północnej na ekrany kin wszedł “Star Trek – The Motion Picture”. Pisaliśmy o nim już jakiś czas temu, więc nie ma sensu się powtarzać, za to trekmovie.com pokazało kilka unikatowych materiałow, [...]

Dodaj komentarz

Nie promujemy się w: jajeczka