Rosyjscy astronomowie stwierdzili, że nigdy nie nawiążemy kontaktu z obcą cywilazacją. Tylko 23% tychże naukowców uważa, że uda się udowodnić istnienie rozumnego życia poza Ziemią, a nawiązanie kontaktu nastąpi za kilka stuleci.
I co to ma być? Uczą się kilkanaście lat, potem wieloletnia praktyka i stwierdza jeden z drugim, że się nie uda. Mi się wydaję, że oni się uczą i praktują żeby coś zrobić, a nie żeby stwierdzić że się nie da. Frapuje mnie niski poziom wiary naukowców. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu loty w kosmos były uważane za mrzonkę, a dziś są powszednością do tego stopnia, że dopóki nie wydarzy się jakaś katastrofa typu Challengera lub Columbii nikt nie zwraca na to uwagi. A wszystko się zaczęło od marzenia von Brauna. Nie mówił, że się nie uda, tylko dążył całe życie (przyczyniając się znacznie do zniszczenia m.in. Londynu, ale co tam, ofiary muszą być) do tego żeby to zrobić i zrobił. Kolejny przykład to Martin Cooper z Motoroli, który zobaczył w TV Kirka używającego komunikatora. Postanowił, że trzeba coś takiego skonstruować i to zrobił. Jak sam wspominał, dla wielu komunikator Gwiezdej Floty to była fantastyka, a dla niego cel i tak powstała powszechna dzisiaj komórka.

02a-communicator_low

Czyli można. Ja wiem, że są ważniejsze problemy niż wynalezienie napędu WARP czy transportera, ale zaczynanie od stwierdzenia że się nie da chyba nie jest dobre. Napęd impulsowy już jest blisko, jeśli wierzyć doniesieniom o postępach w pracach nad zimną fuzją. Urządzenia maskujące to coś o czym marzy armia i też jest coraz bliżej. Transportery może trochę dalej, ale replikatory już chyba nie. Ostatnio pojawiły się informacje o udanych próbach uzyskania przezroczystego metalu (bodjaże sodu). Trochę to dziwne, że w związku tak gwałtownym rozwojem nauki naukowcy (większa część) uważa, że loty międzygwiezdne są niemożliwe, mimo że teoria mówi że napęd WARP jest możliwy.
Drodzy naukowcy, trochę wiecej wiary, a jeśli brakuje wam pomysłów, to Star Trek czeka, tam jest jeszcze sporo rzeczy które trzeba zrobić.

Ogólna : Komentarze (1) : Dodano 03 kwi, 2009 : Autor Mor'dah

Jedna odpowiedź na “Przykro mi synu, w tym roku Vulcan nie będzie.”

  1. Silver napisał:

    Tak gdyby naukowcy z wielu krajów połączyli siły coś by szło widocznie do przodu z związku z napędem WARP coś by było widać powoli ale zawsze a nie ze nie da się wystarczył by jeden przełom w nauce zeby wszystko szło szybko w tym kierunku

Dodaj komentarz

Nie promujemy się w: jajeczka